Tesla stosuje akumulatory lit-żelazo-fosforan (LiFePO4) w wybranych wersjach swoich pojazdów, głównie w modelach o standardowym zasięgu, takich jak Model 3 RWD oraz Model Y RWD. Technologia ta została wprowadzona szerzej najpierw w produkcji w Szanghaju, a następnie zaczęła pojawiać się także na innych rynkach. Wybór LiFePO4 ma kilka kluczowych przyczyn:
większe bezpieczeństwo dzięki wysokiej stabilności chemicznej i mniejszej podatności na przegrzewanie,
dłuższa żywotność, bo akumulatory te wytrzymują więcej cykli ładowania,
niższe koszty produkcji wynikające z braku kobaltu i prostszej konstrukcji.
Jednocześnie chemia LiFePO4 wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Najbardziej odczuwalnym jest niższa gęstość energetyczna, co przekłada się na krótszy zasięg niż w akumulatorach NCA czy NCM stosowanych w droższych wersjach. Warto też pamiętać, że LiFePO4 gorzej radzi sobie w bardzo niskich temperaturach, a spadek wydajności jest zimą bardziej zauważalny. (Zobacz także: Wpływ temperatury na ogniwa LiFePO4) Mimo tych wad użytkownicy doceniają niewielką degradację baterii, a Tesla wręcz zaleca częstsze ładowanie do 100%, co wyróżnia tę technologię na tle innych chemii litowych.
Wersje Long Range i Performance wciąż bazują na ogniwach niklowych, aby zapewnić większy zasięg i lepsze osiągi. Dlatego przy zakupie warto sprawdzić, jaki typ akumulatora znajduje się w konkretnej konfiguracji, ponieważ wpływa on na charakter użytkowania samochodu oraz jego codzienną praktyczność.